środa, 17 sierpnia 2016

Miejski Wojownik

Opel Corsa- współczesny mieszczuch


Warto zastanowić się jaki powinien być idealny samochód miejski. Przede wszystkim mały, aby łatwo można było w miejskiej dżungli wpasować się w odrobinę miejsca między dwiema furgonetkami przed naszym ulubionym sklepem. Jednak nie może być zbyt mały, ponieważ to zwyczajnie niewygodne kiedy po krótkiej przejażdżce nasze nogi przypominają nogi kopanego przez 90 min przez rywali piłkarza. Stąd nie powinien dziwić nowy trend wśród producentów samochodów, a mianowicie powiększanie małych do średnio-małych rozmiarów. Tak było właśnie w przypadku Opla Corsy. Auto zdecydowanie urosło, w połączeniu z kubełkowymi fotelami i obszytą skórą kierownicą, otrzymujemy małą niszę, w której możemy poczuć się bardzo komfortowo. A jednocześnie nadal wybierzemy ten samochód na zakupy w okupowanym centrum handlowym.
Miasto ma wiele zalet, ale największa jego zaleta to możliwość ucieczki. Często lubimy od czasu do czasu wyrwać się z miejskiego pędu, na spokojną prowincję. W takiej sytuacji, nasze miejskie autka, czują się jak nowi uczniowie gimnazjum czy liceum na początku roku szkolnego…zagubieni. Moc, która w mieście wystarczała do wyprzedzenia rowerzysty, zdaje się chować i cichutko szlochać w kącie na trasie. Inaczej jest z nowym Oplem Corsą. Nawet mały silinik 1.4 o mocy 90km jest całkiem dynamiczny. Szybko reaguje na lekkie muśnięcia gazu, zachowując we wnętrzu ciszę przypominającą bardziej tę z Rolls Royce Phantom, niż ledwo zipiącej, na wysokich obrotach kosiarki. Jednak to nadal mały ekonomiczny silnik, dlatego wyścigi spod świateł to jedno z wielu miejsc gdzie nie zobaczycie Opla Corsy. 
Kiedy uda nam się z całą rodziną wyjechać z domu, pojawiają się stresujące pytania. Żona pyta o swoją ulubioną szczoteczkę do zębów, a mąż z kroplami potu na czole zastanawia się czy razem z całą kosmetyczką nie została na komodzie. Wtedy łatwo jest zjechać na przeciwległy pas, czy np. nie zauważyć w martwym polu auta. Na szczęście Opel zadbał również o profilaktykę. Nasze autko możemy wyposażyć w asystenta toru jazdy, system, który poinformuje nas o pojazdach w martwej strefie czy możliwej kolizji. Bardzo przydatny jest zestaw czujników parkowania, które wykryją krawężnik za autem lub żonę przed nim. Załóżmy hipotetycznie, że nasze Bałtyckie wczasy bardziej będą przypominały Syberię niż Rodos. Wtedy również z pomocą może przyjść Corsa. Oczywiście możemy wysuszyć w niej nasze skarpetki, ale to potrafił również zdecydowany król rodzinnych wycieczek- fiat 126p, dla znajomych maluszek. Atmosferę we wnętrzu mogą podgrzać fotele, a kierownica zapobiegnie odmrożeniu rąk. Jeśli natomiast nasze auto stało cały dzień na słońcu, kiedy szukaliśmy promocji w galerii, warto dodać, że w wyposażeniu seryjnym znalazła się klimatyzacja. W aucie znalazły się również pojemniki na chłodny napój, czy gorącą kawę. Zawsze pod gniazdo możemy podłączyć lodówkę
Tyle suchej teorii, czas na sprawdzian praktyczny:
Test wysokiej szpilki,
W Top Gear, na torze auta testował znany Stig. W Polsce mamy tylko kilka torów wyścigowych, dlatego czas na pustym idealnie przygotowanym torze jest mało istotny. Poza tym poruszamy się najczęściej w mieście, dlatego przyspieszenie auta od 0 do 50km/godz interesuje nas bardziej niż to do 100 km/godz chyba, że planujemy na 3 miesiące pożegnać się z naszym prawem jazdy. Podobnie jak w przypadku Stiga nasza tajemnicza kobieta w trosce o jej bezpieczeństwo, i czyhających na jej życie producentów aut pozostanie cichą niewiadomą. Możemy tylko zdradzić, że na jej widok drzwi same się otwierają, a niczym zorro pozostawia na wycieraczce po sobie znak. Przyspieszenie tego auta do 50km/godz określiła jako zadowalające po czym udała się na zakupy, dlatego wszystkich chętnych do sprawdzenia co to tak naprawdę oznacza wysyłamy na jazdę próbną.
Ile tak naprawdę urósł,
Dowiedzieliśmy się, że autko jest większe od poprzednika, w katalogu możemy przeczytać dokładne wartości. Jednak pozostaje pytanie, czy hipotetycznie uda nam się wcisnąć tam koszykarza bez przedwczesnego kończenia jego kariery… odpowiedź na to pytanie jest prosta- TAK. Nowy Opel naprawdę urósł, zarówno kolana nie wypchnęły przedniego siedzenia, a warto dodać, że kierowca również nie jest niski bo ma tylko 194cm. A Opel nie stał się kabrioletem, dlatego ten test możemy określić jako udany. 

Mierzący około 2m Wiktor zmieścił się w Oplu bez problemu, zarówno nad głową, jak i przed kolanami zostało jeszcze kilka cm.



Kiedy autokar drużyny koszykarskiej złapie gumę, w misji ratunkowej możemy wykorzystać Opla Corsę, ale jak podkreślają Panowie, najlepsze miejsce w tym aucie to miejsce z przodu za kierownicą. 



Kacper Dominiak i Wiktor Popławski, koszykarze Skierniewickiej „Ósemki”,  przeprowadzili test konsumencki Opla Corsy.

Kino samochodowe,
Kto z nas oglądając Amerykańskie filmy nie pomyślał, by razem ze swoją drugą połówką wybrać się na seans do kina samochodowego. Kiedy już się tam wybraliśmy często okazywało się, że repertuar nie koniecznie trafił w nasze gusta. Dlatego warto postawić sobie pytanie, czy można przerobić Opla w mobilne kino? W tym celu o pomoc poprosiłem Radną Młodzieżowej Rady Miasta Skierniewice- przy której działa sekcja kinowa, Julię Burian. Julia razem z „Panem z Opla”, miała obejrzeć film. Złącza i gniazda w Oplu sprawiły, że nie było to „mission impossible”. Julia wyszła zadowolona i nie uciekła od nas w popłochu, więc jeśli jesteście „kinomaniakami” to auto dla Was. 

Julia Burian, z Młodzieżowej Rady Miasta, razem z konsultantem ds sprzedaży Panem Cezarym Doroba, sprawdzała czy nowy Opel nadaje się do dalszych podróży.

Czy to auto na przeprowadzki?
Bagażnik tego małego autka miejskiego ma 265l. To wystarczająco dużo, by zmieścić w nim rakiety do tenisa, czy ulubione kije golfowe. Ale jak dobrze wiemy, mieszczą się one również do wózka golfowego, dlatego trudno powiedzieć, że ta informacja zadowoli ekipę od przeprowadzek. W aucie bez problemu zmieściła się ogromna walizka, dla modelki zmieniającej swój outfit kilka razy dziennie. Jednak czteroosobowa rodzina może mieć problemy by zmieścić swoje wszystkie walizki w bagażniku. Na szczęście po złożeniu siedzeń otrzymujemy aż. 1120l przestrzeni bagażowej. To powinno zadowolić każdego klienta „ikei”, o ile nie jest góralem, wtedy spadająca liczba „dudktów” w portfelu diametralnie może obniżyć jego poczucie szczęścia.
Podsumowując

Opel Corsa to ciekawe stylistycznie auto. Z zewnątrz prezentuje się bardzo dobrze, dlatego nie musimy stawiać go 5km od dyskoteki. Na szczególną uwagę zasługuje bardzo ładna stylistyka przednich reflektorów, oraz tylnych łudząco podobnych do większej astry.  W środku każdy, kto podróżował poprzednimi wersjami zauważy, że auto urosło. Sporo rozwiązań przyszło z wyższych klas, dlatego czasami możemy się zastanawiać czy to jeszcze Corsa czy już np. Astra. 


Nowy kształt reflektorów, z charakterystyczną łezką, to zdecydowanie jeden z najciekawszych elementów nowej Corsy, światła dzienne to w tym samochodzie standard. 

Nowy model powiększył się względem poprzednika, samochód ma aż 4021 cm długości i 1481cm wysokości. Dzisiaj zdecydowanie bliżej mu do wygodnego Opla Astry. 






Pojemność bagażnika to 265l, natomiast po złożeniu siedzeń, do dachu to aż 1120l. 

Jeśli zamierzamy wybrać się na zawody w łucznictwie czy też do naszego znajomego z Podhala Corsa to również mądry wybór... ostatecznie możliwe jest przerobić nasze auto do gry w „Darta”. ,Fotele z ISOFIX umożliwiają błyskawiczne wpięcie fotelika i jednocześnie składają się jednym ruchem błyskawicznie zwiększając przestrzeń bagażową kiedy będzie to potrzebne.


W wyposażeniu standardowym znalazło się, wspomagania kierownicy, manualna klimatyzacja, radio CD MP3, elektrycznie sterowane lusterka zewnętrzne i przednie szyby, poduszki powietrzne dla kierowcy i pasażera, poduszki boczne i kurtyny powietrza, centralny zamek.

Coraz częściej słyszymy o autopilotach testowanych i powoli wprowadzanych do aut, Opel nie zabiera przyjemności podróżowania kierowcy, jednak oddział asystenta parkowania do spółki z czujnikami dba o to, aby ostrzec kierowcę nawet przed czyhającym za rogiem krawężnikiem.
Wygodna, pokryta skórą kierownica, świetnie leży w dłoni, bez odrywania rąk kierowca może sterować zestawem audio i tempomatem

Nawet w najtańszej wersji wyposażeniowej zadbano o bezpieczeństwo podróżnych, oprócz poduszek powietrznych w standardzie znalazł się jeszcze min system ESP i ABS.

Pod maską znalazł się oszczędny miejski silnik benzynowy o pojemności 1.4l, którego moc to 90km osiągana przy 6000 obr.min który umożliwia dynamiczną jazdę nie tylko w mieście, ale również na trasie. Średnie spalanie tego auta w cyklu miejskim to 6.8l/100km, natomiast na trasie 4.3l/100km. 

W aucie nie można narzekać na brak schowków czy pojemników na napoje, nawet wymagająca Pani znajdzie miejsce na ulubioną szminkę czy okulary. W aucie oprócz typowego gniazda zapalniczki 12V, znalazło się złącze USB, które umożliwia szybkie podładowanie tabletu czy telefonu. Oprócz tego zachowujemy miejsce dla naszej lodówki czy nawigacji.



Opel Corsa to typowy miejski samochodzik, jego promień zawracania między ścianami wynosi 11m a to sprawia, że zawracanie nawet w ciasnych uliczkach nie stanowi dla kierowcy żadnego problemu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz