Francja elegancja- Tymi
słowami najlepiej można określić nowe Renault Megane IV generacji. Ale od
początku, najpierw warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Po pierwsze co
myślimy o francuskich autach? Co myślimy o Renault? Jaki samochodem jest dla
nas Renault Megane. W programach motoryzacyjnych, szczególnie angielskich,
wszystko co pochodzi z Francji jest „bee”. Mam nieodparte wrażenie, że gdyby we
Francji, a nie Mezopotamii wynaleziono koło, to Anglicy z miejsca uznaliby ten
wynalazek za francuski bubel i podróżowali autami opartymi na angielskich kwadratach
polecanych przez Królową. Renault intensywnie współpracuje z Nissanem, a to
sprawia, że stereotypy o wadliwej francuskiej elektronice można zastąpić tymi o
japońskiej niezawodności. Renault się zmienia, ale podąża innymi trendami.
Kiedy nowe modele innych marek rosną, nowa Megane jest mniejsza, dokładniej
mówiąc niższa od poprzednika. W ten sposób znajduje się luka na nowe modele,
które są „braćmi na sterydach” jak choćby Kaptur czy Kadjar. To sprawia
wrażenie podróżowania sportową deską z silnikiem po asfalcie, a nie nudnym
miejskim hatchbackiem. Tyle nawiasem wstępu, czas przejść do konkretów.
![]() |
| W nowym Renault Megane asfalt jest zdecydowanie bliżej nas, czujemy się bardziej jak kierowcy sportowego super auta, niż kompaktu zaprojektowanego dla młodej rodzinki. |
![]() |
| Kiedy pisałem poematy o reflektorach Opla Corsy, nie widziałem jeszcze tych w Renault, są absolutnie wyjątkowe i tylko dla nich kupiłbym ten samochód. |
![]() |
| Megane jest idealnym rozwiązaniem dla klientów, którzy nie wybiorą Talismana ze względu na jego gabaryty a podoba im się jego styl i komfort. |
Miłość od pierwszego
wejrzenia
Pięknych kobiet nie pytamy o
wiek podobnie sprawa ma się z autami, dlatego cenę nowego Megane i różnych
wersji wyposażenie przedstawię na koniec. Kiedy patrzymy na auto z daleka,
rzuca nam się w oczy na początku jego kształt. Nowe Renault stylistyką
przypomina iż to Paryż a nie Mediolan jest światową stolicą mody. Piękne linie,
ciekawe przetłoczenia, np. na masce oraz mocno zarysowane nadkola, pod którymi
ukryły się 18 calowe felgi zasługują na naszą uwagę. A oprócz tego obniżenie i poszerzenie nadwozia
sprawiło, że całość wygląda niezwykle atrakcyjnie. Na uwagę zasługują nowe
światła reflektorów, które pojawiać się będą w kolejnych modelach marki.
Światła do jazdy dziennej są w standardzie, leczy występują w różnych wersjach.
W przypadku testowanego auta, tworzą trójwymiarową wiązkę światła. Do tego
ledowe reflektory bardzo podnoszą widoczność w nocy i warunkach utrudnionej
widoczności. Kiedy trzymamy w ręku lub kieszeni kartę, naszym oczom ukaże się
bardzo przytulne i niezwykle nowoczesne wnętrze.
Kokpit pilota F16
W Nowym Renault MÉGANE każdy
poczuje się jak w kokpicie samolotu. Do dyspozycji jest wachlarz zaawansowanych
technologii zapewniających komfort i wyjątkową przyjemność z jazdy. Przed
oczami kierowcy znalazł się 7-calowy ekran TFT z cyfrowym prędkościomierzem, który
możemy dowolnie spersonalizować, wybierając styl prędkościomierza, a także jego
podświetlanie. Na wprost oczu pojawia się wysuwany, zabrany dzień wcześniej z
myśliwca, kolorowy wyświetlacz przezierny Head-Up. Na którym bez odwracania od
drogi oczu możemy sprawdzić komunikat z nawigacji, ograniczenie prędkości na
danym obszarze a także swoją prędkość. Konsola
środkowa przypomina elektryczną TESLĘ, umieszczono na niej system multimedialny
R-LINK 2, z ekranem dotykowym o przekątnej 7 lub 8,7 cali. A pod ręką czeka
system MULTI-SENSE, którym możemy zmieniać nastrój i charakterystykę auta. Podświetlane
wnętrze, powoduje, że czujemy się jak w samochodzie z klasy premium. Bardzo
wygodne, kubełkowe fotele, obszyte skórą, świetnie trzymają w zakrętach. Do
tego we wnętrzu znalazły się bardzo miękkie w dotyku materiały. Podłokietniki
jak i kierownica są skórzane, natomiast plastiki na drzwiach bardzo miękkie i
dobrze spasowane. W czasie jazdy w aucie panuje cisza i nie słychać żadnego
pukania nawet na sporych nierównościach. To również zasługa silnika.
Mała torpeda
W testowanym egzemplarzu
znalazł się mały, ekonomiczny silnik o pojemności 1.2 l z turbodoładowaniem,
generujący moc 130KM. Przy lekkim aucie, w trybie sport do życia budzimy potwora
i w połączeniu z 4control (system 4 kół skrętnych) prawdziwego pożeracza
zakrętów. Samochód niezwykle żwawo reaguje na pedał gazu, jednocześnie z
głośników wydobywając sportowy bulgot. W cyklu mieszanym producent deklaruje
spalanie na poziomie 5.3 l na 100 Km i w tym przypadku można mu zaufać. Jadąc
ekonomicznie, a dzięki załączonej aplikacji uczącej eco jazdy jest to
ułatwione, nie będziemy mieli problemu w mieście utrzymać spalanie na poziomie
7l.
Skarbonka rozbita
Cena podstawowej wersji LIFE
zaczyna się od 59 900zł. Za te pieniądze klient otrzyma m.in. manualną
klimatyzację, światła do jazdy dziennej LED, ogranicznik prędkości oraz
radioodtwarzacz z wyświetlaczem 4,2”. Testowany egzemplarz był drugą po Boss, (nie
licząc wersji GT) najbogatszą wersją wyposażenia- Intens. Zaczyna się ona od
67600 zł, natomiast z testowanym silnikiem i wyposażeniem za pojazd należy
wyłożyć ponad 80 tyś zł.
Na papierze wszystko
prezentuje się bardzo dobrze, wręcz wzorowo. Natomiast dla każdego z
potencjalnych klientów, nie ważne jest to czy żołnierze prezentują się dobrze
na defiladzie, tylko czy sprawdzą się na wojnie. Dlatego w teście nowego
Renault o pomoc poprosiłem Dominikę Langę, znaną wokalistkę prosto ze szkoły
muzycznej w Skierniewicach, oraz zespół Scopolamine, który wystąpi 17 września
na „małej scenie” w trakcie Święta Kwiatów Owoców i Warzyw.
Piękna linia auta niesie za
sobą pewne problemy… Mianowicie po otworzeniu pokrywy bagażnika próg
załadunkowy znajduje się bardzo wysoko. Dlatego prawdopodobnie po kilku
wakacyjnych wypadach z ciężkimi walizkami lub kilku powrotach Pań z zakupów, będzie
na nim widać wgniecenia. Bagażnik nie jest zbyt duży, ale na pewno nie można
powiedzieć, że jest mały. Zespół Scopolamine nie miał problemów aby wcisnąć do
niego swój sprzęt, dlatego jeśli masz Rockową kapelę i szukasz odpowiedniego
auta, już wiesz jaki salon odwiedzić. Styliści poza stworzeniem wyjątkowo
pięknego auta, znaleźli chwilę na zaprojektowanie karty, która w przypadku tego
modelu wygląda naprawdę bardzo dobrze. Każdy dziennikarz motoryzacyjny musi się
zawsze czegoś czepić a to naprawdę dobry samochód i ciężko cokolwiek wymyśleć. Jedyną
rzeczą jaka przychodzi mi do głowy, jest konsola centralna, która w przypadku
mniejszego ekranu R-Link2 wygląda jakby projektant musiał wcześniej wyjść z
pracy i projekt dokończył konsolowy gracz. Na materiałach, z których wykonano
panel widać odciski palców, a ponadto w tak ładnie stylistycznie zaprojektowanym
aucie, taki konsola centralna wygląda po prostu szpetnie. Dlatego polecam wersję
z dużym ekranem lub tradycyjną bez niego, dla wszystkich dla których estetyka
jest najważniejsza.
Już na wstępie wspominałem o
wygodnych fotelach. Jak bardzo wygodnych? Są tak dobre, że zespół Scopolamine
nie mógł z nich wysiąść. Miejsca z tyłu jest bardzo dużo, starczyło go dla
dwójki rosłych gitarzystów, oddzielonych dwumetrowym dziennikarzem. Zestaw
audio również nie zawiódł muzyków, a warto dodać, że nie posiadaliśmy wersji
Boss z systemem nagłośnienia. Również sterowanie głosowe nie sprawiło
problemów. Zarówno kiedy Dominika mówiła normalnie jak i szeptała syntezator
wychwycił polecenia. Problem stanowi dla niego tylko sytuacja kiedy kierowca
oprócz sterowania głosowego rozmawia np. z pasażerami. Czy możemy zatem
powiedzieć, że przez wielu krytykowana funkcja zdała test śpiewająco? Nie, ale
tylko dlatego, że Dominika ani Scopolamine nie sprawdzili czy śpiewając można
wprowadzać komendy.
Podsumowując, nowe Renault to
świetny samochód. Posiadający bardzo przestronne wnętrze i wiele rozwiązań z
wyższych klas. Na uwagę zasługują system R-Link, który zawiera wiele
przydatnych aplikacji, wśród z nich system omijający korki, a także
Multi-Sense, który co w przypadku aut w tej klasie jest prawdziwą rzadkością, potrafi
zmienić charakterystykę pracy i nastrój wnętrza. Wiele systemów bezpieczeństwa,
jak kontrola martwego pola, czy ułatwiający podróżowanie aktywny tempomat
sprawia, że nowe Renault Megane może być prawdziwym hitem i pozycja, którą
warto rozważyć kupując nowe auto.

















